ZERO Wszystko i nic. Nie szukaj niczego ciekawego, bo i tak nie znajdziesz... tekla w swej prostocie i głupocie, na przekór wszystkim i całemu światu..
Blog > Komentarze do wpisu

Wirtualne randki...

...czat bywa zdradliwy, nigdy nie wiesz kto może siedzieć po drugiej stronie!

 

umowa

Źródło:

Komentarze do notki ,,To wszystko przez nią''  ww.kominek.in , linka w swoim komentarzu zamieścił Amjan. Uznałam, że warto to uwzględnić w notce jednak. :?)

i jeszcze:

babcie


sobota, 12 września 2009, teklunia0

Polecane wpisy

Komentarze
2009/09/13 15:44:24
ble......;/
-
teklunia0
2009/09/13 15:47:59
luupstyka
No co? Na pewno się babcią dobrze czatowało i wymiatały w pokoju ,,nastolatki''.

A tak swoją drogą, fajna rozmowa między ojcem, a córką... Zero ograniczeń i tematów tabu..
-
2009/09/13 20:49:19
Buhahahahahahaha Co za szczera rozmowa :D:D
-
teklunia0
2009/09/13 21:56:34
hiacenty87
No ale ciekawe co ojciec na to potem. :D
-
2009/09/13 22:09:59
Wysłał córkę po konfitury i czekał na nieznajomą :D :D
-
teklunia0
2009/09/13 22:13:32
hiacenty87
Ja pytam o to co zrobił z tym faktem jak się dowiedział, że to ta nieznajoma jest córką.
-
2009/09/13 22:16:23
:D:D wiesz nie wiemy czy ojciec się domyślił :P a jak się domyślił to Agnieszka ma przeje***e do dnia dzisiejszego :)
-
teklunia0
2009/09/13 22:17:43
hiacenty87
Jakby się nie domyślił, to by nie pytał o imię. A tak swoją drogą Ciekawe jak ta rozmowa potoczyła się dalej. Jakby nie patrzył ciekawa rozmowa..
-
teklunia0
2009/09/13 22:20:10
hiacenty87
Aaaa i nie kropkuj wulgaryzmów... Zawsze kurwa będzie kurwą, nigdy inaczej, z kropką czy bez niej.

No ewentualnie kruwą może być. :?)
-
2009/09/13 22:26:52
Hejka. Moim skromnym zdaniem sądzę że owy dialog jest nagrany, wymyślony przez kogoś, jest zbyt nieprawdopodobny. Długo już mam neta i z niejedną osobą pisałem, dlatego mogę stwierdzić że to ściema :) To tylko moje zdanie żeby nie było :P
-
teklunia0
2009/09/13 22:29:19
nikt_mnie_nie_lubi
No tak w to nikt nie wątpi, że to jest fikcja, ale przypuśćmy, że jednak nie jest i co wówczas??
-
2009/09/13 22:35:10
No była by sytuacja nie do pozazdroszczenia. Pewnie On by się córce nie przyznał że z Nim pisała bo jakby to wyglądało ?? Że zarywa jakieś młode dziewczyny na necie ?? A jednocześnie czułby lęk że Jego córka takie rzeczy wyprawia. Sytuacja patowa, każde wyjście z niej było by wyjściem złym.
A tak na marginesie to te babcie wymiatają :D:D
-
teklunia0
2009/09/13 22:37:33
nikt_mnie_nie_lubi
No właśnie. Ale córka mało bystra, że się nie zorientowała... Ojciec nie lepszy od córki, że małolaty wyrywa...
A babcie są nieszkodliwe, tylko się dobrze bawią, przecież, się z nikim nie umówią, chcą jedynie przeżyć swoją drugą młodość chociaż wirtualnie.
-
2009/09/14 10:19:07
W sumie czemu zakładamy że to od razu ściema, są przecież takie rzeczy co się fizjologom nie śniły:D ; ?
Ostatnio w pracy czytałam w pewnej gazecie ciekawą historię chłopaka i dziewczyny, którzy się poznali na portalu internetowym sympatia.pyly. Bodajże ona mu napisała że ma bardzo ciekawy coś tam coś tam i chciałaby go poznać. Oczywiście odpisał podniecony że w końcu ktoś zwrócił na niego uwagę;]prosił żeby w kilku zdaniach siebie opisała. Dziewczyna oczywiście odpisała, że jest typem zapachowca, że nie zapamiętuje twarzy, głosów tylko zapachy a on będzie jej się kojarzył z zapachem zielonej herbaty, głupi szczegół;d Dodała również że nie zalezy jej na "jednorazowej" znajomości tylko chodzi jej o prawdziwe uczucie. Na to chłopak że również jest typem zapachowca i że tak samo jak ona potrzebuję kogoś takiego, no na całe życie, że coś tam opisał, że trudno mu w sprawach miłosnych dawać sobie radę bo pochodzi z bidula. Okazało się, że dziewczyna również była w domu dziecka ale adoptowali ją rodzice. Tak sobie pisali, pisali w końcu umówili się na spotkanie, wszystko było pięknie, miuość kwitła. Chłopak jednak chciał odnaleźć swoje rodzeństwo, na rodzicach mu nie zależało. I okazało się że ta dziewczyna była siostrą rodzono tego chłopaka. Gdy się o tym dowiedziała ślad po niej zaginoł i szukali jej rodzice adopcyjni.
To Ci dopiero historia, misię w mej blond plerezie nie mieści;] więc czemu to powyżej nie mogłoby być prawdą, głupią, śmieszną ale i obrzydliwą prawdą;d.
-
teklunia0
2009/09/14 11:19:23
luupstyka
To co Ty piszesz to jest dopiero straszne. Ciekawe czy prawdziwe. Ale w mojej gupiej ciemnej blond głowie to się absolutnie nie mieści.

Ale miałam w rodzinie podobną historię. Tylko mniej skomplikowaną. Chłopak na jakimś weselu poznał dziewczynę, przebawił się z nią całe wesele i poprawiny. Wymienili się namiarami na siebie, spotkali kila razy, potem kolejne kilka, kilkanaście, miłość kwitła.. A już pożądnie zakwitła i rodzina się zorientowała, to się okazało, że ta dziewczyna jest jego siostrą stryjeczną, tyle, że rodzina skłócona była i nie utrzymywała z sobą kontaktu i się biedni nie znali. No i miłość umarła.

Była też podobna historia. Też ze skłóconymi stronami rodziny. Poznali się gdzieś tam, zakochali się w sobie, ona zaszła w ciąże, a potem okazało się, że są rodzeństwem stryjecznym, czy niewiele lepiej. Ale ksiądz pomieszał coś w papierach i dało radę się pobrać, dziecko na szczęście urodziło się zdrowe (teraz ma 21 lat i jest ciut dziwny, ale ludzie różni są), więcej dzieci nie mieli, bo się bali, ale są całkiem dobrym małżeństwem.